sobota, 7 lipca 2012

Cz. 5



Z przerażeniem upuściłam poduszkę (jeżeli można to jeszcze tak nazwać) i podeszłam do drzwi. Niezależnie kto stoi po drugiej stronie było mi strasznie głupio otwierać w takim stanie. Harry biegał po domu łapiąc co popadnie i zanosząc to w mniej widoczne miejsce. Ostatni raz spojrzałam na swoje ubranie i nieśmiało otworzyłam drzwi.
- Patric ?! - rzuciłam mu się na szyję - Co ty tutaj robisz..?
- Stęskniłem się - Uniósł mnie wysoko i zakołował wokół siebie
Gdy postawił mnie na ziemi spojrzał się na mnie z pytającą miną
- Nie pytaj. :D
- Ok - zaśmiał się
Złapałam za jego walizkę i weszłam do domu. On wziął drugą i poszedł za mną do salonu. Jego wzrok od razu zatrzymał się na Harrym.
- Yyyy.. nie przeszkadzam...? - spytał
- Nie 
- Tak - wyszeptał Hazza, jednak w domu panowała głucha cisza i nietrudno było to usłyszeć 
Spojrzałam na niego zabójczym wzrokiem. 
- Siadaj. - wskazałam kanapę 
Patric usiadł nie spuszczając wzroku z Harrego. Hazza usiadł na przeciwko niego, na fotelu i bacznie mu się przyglądał. Poszłam zanieść walizki do pokoju gościnnego, gdzie teraz miał spać mój przyjaciel.


* Patric * 


Przyjeżdżając tutaj nie miałem pojęcia, że Victoria nie będzie sama. Siedziałem teraz na kanapie, mój wzrok skupiał się na chłopaku w lokach siedzącym przede mną. 
- Czy wy... - zacząłem 
- Nie, jesteśmy tylko dobrymi przyjaciółmi - Oznajmił loczek 
W duchu odetchnąłem z ulgą, ale moja mina nie wyrażała żadnych emocji. Cały czas patrzyłem na niego zabójczym wzrokiem. Zaraz potem z góry zbiegła Victoria, usiadła obok mnie i patrzyła raz na mnie, raz na Harr'ego... tak, chyba tak się nazywał.. tak naprawdę mało mnie to obchodziło. 
- To ja już lecę... - oznajmił chłopak. A ja w myślach miałem tylko jedno słowo " Nareszcie..." 
Harry wstał podał Victorii rękę, a na mnie tylko spojrzał, dziwnym wzrokiem. 
Dziewczyna odprowadziła go do drzwi i pożegnała się. Przez chwilę ich nie widziałem. Po chwili wróciła, usiadła koło mnie i mocno przytuliła
- A to za co? - spytałem 
- Za to, że jesteś... - uśmiechnęła się - Tęskniłam...
- Ja też.. - mocno ją przytuliłem i pocałowałem w czoło 
- Mam pomysł.. zaraz wracam! - Wstała i pobiegła na górę 


* Victoria* 


Kiedy byłam już w swoim pokoju, z pomiędzy wielu książek wyciągnęłam jasny album z trochę ciemniejszymi dodatkami, którymi były wstążki, kwiatki itp. 
Kiedy znajdował się w moich rękach uśmiechnęłam się sama do siebie. Zeszłam na dół i usiałam koło przyjaciela. Dobrze pamiętał kolekcję tych zdjęć. Zauważyłam jego szeroki uśmiech i otworzyłam na pierwszej stronie. Mieliśmy w tedy tak po 12 lat..., na zdjęciu staliśmy przy automacie z watą cukrową.. byliśmy cali brudni i dlatego też szczęśliwi. Następne pare zdjęć przedstawiało nas w wieku ok. 12 lat, potem było 13... 14...15..itd. zaczęły się zdjęcia na których był sam Patric... kochałam te fotografie..chłopak był tak fotogeniczny... nie poznałam jeszcze osoby, która na każdym zdjęciu wyszła by tak rewelacyjnie. Wszyscy mówią mu, że powinien zostać modelem, ale on ma inne plany. 






























Zdjęć było mnóstwo, prawie tyle ile wspomnień i śmiechu przy oglądaniu ich. Pojedyncza łza spłynęła mi po policzku.
- Hej, mała. Czemu płaczesz?
- Ja ten czas szybko mija... obiecaj, że nigdy mnie nie zostawisz...
- Nawet wtedy, kiedy.... kiedy... brakuje mi porównań, ale obiecuje. - uśmiechnął się do mnie do szeroko i znowu przytulił.
- A co do tego całego Harr'ego... - zaczął
- Zazdrosny jesteś? - przerwałam mu
- Ja ?! Skądże...
Zachichotałam.
- Chyba nie masz o co... 
- A co, ma dziewczynę? - zapytał z nadzieją w głosie 
- Nie wiem... raczej nie... nic mi nie mówił. 
- Raczej ma 
- Skąd wiesz? 
- Nie wiem, strzelam. 
- Hej!  


No i jest 5. Mam nadzieję, że się podoba, przepraszam, że dodaje tak no... dość późno. Miałam już napisane, ale po prostu nie miałam czasu dodać. Myślę, że mi wybaczycie...? :** 

5 komentarzy:

  1. Wiesz, że jesteś wredna?!
    Ja ją normalnie nproszę, żeby mi powiedziała co dalej, a ona... NIC!!!
    Super rozdział :)
    Nie lube Patrica :X
    Kocham Cię <3
    Harry's wife :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurczee ten Patric mnie wkurza i tak jak Ania nie lubię Go:D
    Czekam na następną...to jest booooooombowe:)
    Pisz,pisz szybko-czekam z niecierpliwością:***
    Ms.Styles

    OdpowiedzUsuń
  3. Ej.. Dziewczyny Patric jeszcze namiesz zobaczycie ;P
    ja jak na razie nic do niego nie mam chyba ze cos odwali ;p

    OdpowiedzUsuń
  4. Wybaczam... Nie mam nic do Patrica, ale jeśli on ma stanąć pomiędzy mną, a Harrym to się go pozbądź! Zrozumiano?!

    OdpowiedzUsuń